Nie polecam. To zwykłe marnowanie pieniędzy. Wiedza przekazywana na zajęciach przypomina raczej kurs programowania w Javie niż studia inżynierskie. Zaliczenia z niektórych przedmiotów są celowo konstruowane tak, by maksymalnie utrudnić ich zdanie. Pytania egzaminacyjne często są niejednoznaczne, a do tego więcej …
Nie polecam. To marnowanie pieniędzy. Wiedza przekazywana na zajęciach przypomina raczej prosty kurs programowania w Javie niż studia inżynierskie. Zaliczenia z niektórych przedmiotów są celowo skonstruowane w sposób utrudniający zdanie. Pytania są często niejednoznaczne, wychodzą poza materiał omawiany na zajęciach, więcej …
Jako absolwent tej uczelni niestety nie mogę powiedzieć nic pozytywnego o sposobie zarządzania szkołą. Mimo że czesne wynosi prawie 2 000 zł miesięcznie (i potrafi nieoczekiwanie wzrosnąć bez żadnego uzasadnienia), studenci nie mają dostępu do odpowiednich zasobów ani realnego wsparcia. więcej …
Bardzo słaba uczelnia. Kadra to zlepek przypadkowych osób, które dorabiają po godzinach. Wykładowcy często nie mają pojęcia o dziedzinach, których uczą – po prostu czytają z przygotowanych slajdów. Nie ma tu godzin konsultacji ani dziekanatu działającego jak na normalnych uczelniach. więcej …
Jeżeli chodzi o wydział IT – jest naprawdę słabo. Większość kursów spokojnie można by zastąpić tutorialami z YouTube’a, które tłumaczą wszystko lepiej i o wiele szybciej. Uczą tutaj wszystkiego po trochu, bez żadnej struktury, przez co absolwent tak naprawdę nie więcej …
Z roku na rok coraz więcej kosztów i coraz więcej ignorancji. Ta uczelnia z każdym semestrem staje się coraz droższa, a jednocześnie coraz mniej przyjazna studentom. Rosną opłaty, a jakość nauki i kontaktu z kadrą wciąż spada. Widać, że pieniądze więcej …
To po prostu maszynka do wyciągania pieniędzy od studentów. Przysięgam – całą wiedzę, którą tutaj przekazują, można bez problemu zdobyć w internecie albo na kursach, ucząc się samemu. Ten uniwersytet w żaden sposób nie przygotowuje do zawodu – może poza więcej …
Zapłaciłem 11 tysięcy złotych z góry za pierwszy semestr i uczelnia nawet nie raczyła przekazać mi planu zajęć na czas. Teraz nie odpowiadają na moje e-maile. Zajęcia już się rozpoczęły, a ja nawet nie mogę w nich uczestniczyć. Nie jestem więcej …
Nie polecam. Zmarnujecie tylko czas, pieniądze i nerwy. Po zajęciach miałam autentyczne ataki histerii – nauczyciele niczego nie tłumaczyli, a mimo to wymagali bardzo dużo i zaniżali oceny nawet tym, którzy wykonywali zadania poprawnie. Wyglądało to po prostu jak wyciąganie więcej …
Niestety, po ukończeniu studiów licencjackich i pierwszym roku magisterki w trybie zaocznym, jestem zmuszona wystawić mocno negatywną opinię. Wiele przedmiotów z licencjatu powtarza się na magisterce, a cena za semestr wciąż rośnie. Widać tu wyraźnie pewne układy. Uczelnia może sprawiać więcej …