Nauka w tym miejscu stała się koszmarem

Szczerze mówiąc, nauka w tym miejscu stała się dla mnie koszmarem. Wybrałam informatykę i musiałam przyswoić bardzo dużo materiału w bardzo krótkim czasie. Wszystko odbywało się w szalonym tempie. Jeśli zaczynasz od zera, będzie to bardzo trudne wyzwanie. Co do nauczycieli, większość z nich jest w porządku, choć zdarzyło się, że prawie cała moja klasa nie zaliczyła jednego przedmiotu.

Najgorszym doświadczeniem były testy. Egzaminy składały się z pytań wielokrotnego wyboru i bez odrobiny szczęścia nie dało się ich zdać. Nauka do takich testów przypominała nieskuteczne nalewanie wody do dziurawego wiadra. Gdyby nie pewne obejścia, powszechnie znane w tym miejscu, zdanie egzaminu byłoby niemożliwe. Wydaje się, że zaliczenie przedmiotu często zależy od nauczyciela, co sprawia wrażenie celowego działania mającego na celu wyciągnięcie od nas pieniędzy. A jeśli chodzi o koszty, to z roku na rok są coraz wyższe.

Typowy, nawet bardzo sumienny student, zwykle musi poprawiać kilka egzaminów rocznie. W rzeczywistości płacisz dodatkowo za naukę rzeczy, na które nie starczyło czasu podczas zajęć. Jeśli chodzi o programowanie, to Internet często staje się Twoim głównym źródłem wiedzy, choć zajęcia z programowania były naprawdę przyjemne. Dodatkowym plusem jest możliwość nauki japońskiego.

W drugim roku obłożenie różnymi projektami jest tak duże, że można by parzyć herbatę nie tylko na laptopie, ale też na głowie.

Podsumowując: to miejsce jest dla geniuszy, osób bogatych i odpornych na stres. Najlepiej, gdyby te cechy występowały razem.

Recenzja dotycząca Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, przedstawiająca szczegółowe doświadczenia studenta, została znaleziona w Opiniach Google na temat PJATK.

Autor opinii na temat Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych opisuje swoje doświadczenia jako niezwykle trudne i stresujące, szczególnie na kierunku informatyki. Wskazuje na bardzo szybkie tempo nauczania i dużą ilość materiału do przyswojenia, co było szczególnie trudne dla kogoś, kto zaczyna od podstaw. Krytykuje sposób przeprowadzania egzaminów, twierdząc, że wymagają one więcej szczęścia niż wiedzy. Autor zauważa również, że zdanie egzaminów często zależy od nauczyciela, a koszty edukacji rosną z roku na rok. Wskazuje także na duże obciążenie projektami w drugim roku studiów. Opinia ta sugeruje, że sukces na tej uczelni wymaga wyjątkowych umiejętności, bogactwa i odporności na stres.